Opowiadania
I. Tata Agaty
12.11.2025
-Dużo pracy, terminy gonią a do tego dzisiejsza pogoda wymusiła przerwę w pracy.
-Mnie też niestety dopadł deszcz i przyszłam całą mokra.
-No niestety pogoda spłatała nam dzisiaj figla - lekko się uśmiechnąłem. Pomimo, że pracy jest bardzo dużo to teraz siedzę i cieszę się z takiego obrotu zdarzeń. Wróciłem szybciej do domu, Agata wspominała, że ma przyjść koleżanka ale z natłoku pracy zapomniałem o tym. Wszedłem do domu byłem przemoczony mimo, że miałem parasol, w domu grała głośno muzyka słyszałem, że Aga robi kolację w kuchni. Szybko skierowałem się do łazienki żeby zrzucić ubranie, otworzyłem drzwi i stanąłem jak wryty. Moim oczom ukazała się zgrabna dziewczyna biorąca prysznic, odwrócona do mnie tyłem. Nie mogłem oderwać wzroku od jej ciała, wyglądała wspaniale jej długie włosy które przylegały do jej ciała i te pośladki…. Krągłe, idealne do pieszczenia. Czułem jak mój kutas zaczyna twardnieć, z amoku wyrwało mnie pogłośnienie muzyki przez Agę, rzuciłem jeszcze wzrok na czarną koronkową bieliznę, która leżała na podłodze i powoli się wycofałem zamykając drzwi za sobą. Poszedłem do swojego pokoju podniecony jak dawno nie byłem, może ostatnio raz tak byłem podniecony przy moim pierwszym razie. Przebierając się przypomniałem sobie, że Agata wspominała, że ma przyjść w tym tygodniu do niej Justyna jej najlepsza koleżanka, którą już bardzo dawno nie widziałem. Ale czy ta dziewczyna co była pod prysznicem to jest ta mała, śmieszna Justyna co kiedyś tutaj przychodziła bawić się z Agatą? To jest niemożliwe żeby wyrosła na taką seksowną dziewczynę. Szybko się przebrałem i poszedłem do kuchni mijając łazienkę słyszałem, że już skończyłaś prysznic. Przywitałem się z Agą i potwierdziła moje domysły kim jest ta ponętna dziewczyna z łazienki. Usiadłem przy stole i czekałem, aż przyjdziesz przypominając sobie Twoje nagie ciało. Aga coś mówiła, że przestało padać i musi gdzieś iść ale akurat weszłaś do kuchni. Od razu zauważyłem, że jesteś ubrana w rzeczy od Agi. Spojrzałem na twoją twarz, która wyglądała w mokrych włosach bardzo seksownie, mój wzrok kierował się w dół. Na bluzce odznaczały się twoje średniej wielkości, krągłe piersi i przebijały się mocno sutki. Teraz jeszcze spojrzałem na twoje nogi w krótkiej spódniczce Agi, jesteś niższa ale nogi wyglądały wspaniale, od razu pomyślałem o Twojej gładkiej cipce, która pewnie wygląda zjawiskowo po rozłożeniu nóg. Przypomniało mi się, że Twoja bielizna leżała na podłodze w łazience cała mokra więc pewnie jesteś teraz bez niej…
- A co u Ciebie słuchać? dawno Cię nie widziałem wyrosłaś na piękną dziewczynę - mówiąc to zauważyłem, że się uśmiechnęlaś i zarumieniłaś, ale jednocześnie nachyliłaś się nad stołem w taki sposób abym mógł spokojnie podziwiać Twoje młode gładkie piersi.
- Dziękuję Panu, Pan jak zawsze przystojny i bardzo elokwentny - mówiąc to widziałaś jak wpatruję się w twoje cycki, czujesz jak bardzo Ci się to podoba- szkoda, że jeszcze nie spotkałam kogoś takiego jak Pan - mówiąc to naciągnęłaś jeszcze bardziej swój dekolt i już widziałem Twoje sutki. - Może coś zjedzmy, może nie będzie takie złe bez przypraw, po które poszła Aga - musiałem przetrwać tą sytuację bo czułem jak mój kutas robi się coraz bardziej twardszy.- Niech Pan siedzi ja nałożę - dzięki Bogu to powiedziałaś, bo nie wiem jakbym miał ukryć mój wzwód. Podeszłaś do kuchni i wyciągałaś naczynia wypinając swoją dupę w moim kierunku… jak bardzo chciałbym teraz podejść do Ciebie podwinąć spódniczkę i wylizać Twoja cipkę i tyłek… sytuacja robiła się coraz bardziej niebezpieczna. - Muszę jeszcze iść do łazienki zaraz przyjdę - wstałem szybko i wyszedłem. Wpadłem do łazienki i opłukałem twarz zimną wodą. Podniosłem głowę spojrzałem w lustro myśląc co robię, przecież to jest koleżanka mojej córki… ale ona jest taka seksowna… w tle zobaczyłem Twoją bielizna wisząca na sznurze. Nie powstrzymałem się, podszedłem wziąłem majtki i przyłożyłem do nosa i wciągnąłem zapach twojej cipki. Był wspaniały, rozpiąłem spodnie i wyciągnąłem już twardego, żylastego kutasa i przyłożyłem do niego delikatny materiał twojej bielizny zacząłem się masturbować. Do drugiej ręki wziąłem Twój stanik i zacząłem delektować się zapachem twojego ciała. Nie myślałem o niczym innym tylko o tym jak jest mi dobrze, nie trwało to długo i zacząłem czuć jak dochodzę. Orgazm był mocny i obfity w spermę, głęboko zacząłem oddychać, musiałem czasie się złapać bo ugięły mi się nogi. Cześć spermy zalało Twoje koronkowe czarne majtki. - Panie Rafale obiad gotowy- usłyszałem jak powoli dochodziłem do siebie, odwróciłem głowę w stronę drzwi- O kurwa- syknąłem gdy zauważyłem, że drzwi nie byli domknięte. Mam nadzieję, że nie było tutaj Justyny bo jeszcze mnie uzna za jakiegoś zboczeńca… chyba, że oba sama tego chciała, bo przypadkowo raczej tych piersi nie odsłaniała…- Zaraz przyjdę!- odpowiedziałem zacząłem sprzątać po sobie i przemyłem Twoje majteczki….
Wasze komentarze nakręcają mnie do dalszego prowadzenia bloga... ✍🏻

